Co się zmieniło w polskim Google od października 2025?

Google uruchomił AI Mode w Polsce 8 października 2025 roku, w ramach ekspansji na 50 krajów i 36 języków. Od tego momentu polski użytkownik coraz częściej dostaje gotową, wygenerowaną odpowiedź nad wynikami — i coraz rzadziej ma powód, żeby kliknąć. Skalę pokazuje analiza Senuto obejmująca 17 763 868 słów kluczowych: AI Overviews pojawiają się przy 24,17% zapytań w polskim Google. Prawie co czwarte wyszukiwanie kończy się odpowiedzią AI zamiast wizyty na stronie.

Ile ruchu naprawdę tracą polskie strony?

Najtwardsze polskie dane pochodzą z analizy 40 domen (15 e-commerce, 25 B2B/usługi) porównującej Q1 2025 z Q1 2026 na 19 179 wierszach danych z Google Search Console:

SegmentŚrednia utrata CTRDomeny dotknięte
E-commerce−1,2 p.p.12 z 14
B2B / usługi−3,0 p.p.18 z 20
Razem88% domen traci CTR

Skrajne przypadki robią wrażenie: kancelaria prawna wyspecjalizowana w kredytach hipotecznych zanotowała −87,5% kliknięć (CTR z 3,08% do 0,61%), portal nieruchomości −51,3%, prywatna uczelnia −43,8%. W skali całego rynku Senuto policzyło, że między majem a czerwcem 2025 z polskich stron zniknęło 23,7 mln kliknięć, a 64% domen odczuło negatywny wpływ AIO.

Ciekawy jest paradoks widoczny w danych GSC: 16 z 34 domen miało więcej wyświetleń przy mniejszej liczbie kliknięć. Google pokazuje strony częściej — ale jako surowiec dla odpowiedzi AI, nie jako link do odwiedzenia.

Skąd wiemy, że to AI Overviews, a nie sezonowość?

Bo istnieje kontrolowany eksperyment. Saharsh Agarwal (Indian School of Business) i Ananya Sen (Carnegie Mellon University) zrekrutowali 1065 użytkowników Chrome i między 7 stycznia a 10 lutego 2026 obserwowali 68 089 unikalnych wyszukiwań. Grupie eksperymentalnej rozszerzenie ukrywało AI Overviews, grupa kontrolna widziała je normalnie. Wynik: obecność AI Overviews obniża kliknięcia do wydawców o 39,8% (z 0,62 do 0,37 kliknięcia na wyszukiwanie), a prawdopodobieństwo wyszukiwania zakończonego bez żadnego kliknięcia rośnie o 34,5%. Co znamienne — ponad 95% osób z grupy z ukrytymi podsumowaniami w ogóle nie zauważyło różnicy. Użytkownicy nie są przywiązani do odpowiedzi AI; po prostu klikają to, co widzą na górze.

Które zapytania są najbardziej zagrożone?

AI nie zabiera ruchu równomiernie. Dane Senuto pokazują wyraźny wzorzec według intencji zapytania:

Typ zapytaniaUdział AIORyzyko
Know Simple (proste pytania faktyczne)57,82%bardzo wysokie
Know (informacyjne)31,37%wysokie
Do (transakcyjne)7,16%niskie

Wniosek strategiczny: treści informacyjne trzeba dziś projektować pod cytowanie przez AI, a transakcyjne pod klasyczny klik. To dwie różne dyscypliny — i dwa różne szablony treści.

Jak zostać źródłem cytowanym przez AI?

Kluczowa liczba z polskiego raportu: witryna, która zostaje cytowanym źródłem w AI Overviews, odzyskuje do 61% utraconego ruchu. Równie ważna jest druga: średnia pozycja organiczna cytowanych źródeł to 6,73 — AI nie cytuje wyłącznie lidera rankingu. O wyborze decyduje struktura i wiarygodność treści, nie tylko pozycja.

Badanie z Princeton, które ukuło termin GEO (Aggarwal i in., „GEO: Generative Engine Optimization"), zmierzyło skuteczność konkretnych taktyk: dodanie cytatów ekspertów, statystyk i przypisów źródłowych podnosiło widoczność w odpowiedziach silników generatywnych nawet o ~40% — znacznie mocniej niż klasyczne nasycanie słowami kluczowymi, które potrafiło wręcz szkodzić. W praktyce, którą stosujemy w AD AWARDS, przekłada się to na stały szkielet treści:

  • TL;DR na górze — 2–3 zdania z liczbami, które AI może zacytować w całości;
  • nagłówki H2 w formie pytań — tak, jak pytają użytkownicy ChatGPT i Perplexity;
  • tabele z danymi i źródła z datami — silniki AI preferują treści weryfikowalne;
  • sekcja FAQ + dane strukturalne (Article, FAQPage, Breadcrumb w JSON-LD);
  • jeden oryginalny wniosek, którego nie ma nigdzie indziej — bo AI cytuje źródła wnoszące coś nowego, a nie omówienia omówień.

Ten artykuł jest zbudowany dokładnie według tego szkieletu — traktujemy własny blog jako poligon metodyki, którą wdrażamy klientom.

Czy llms.txt coś daje?

Uczciwie: Google w wytycznych z 15 czerwca 2026 mówi wprost, że nie używa plików typu llms.txt w wyszukiwarce (także w funkcjach AI). Jednocześnie w maju 2026 Google dodał sprawdzanie llms.txt do eksperymentalnej kategorii „Agentic Browsing" w Lighthouse, a plik wdrożyło już ok. 10% z 300 tys. przebadanych domen. Nasza rekomendacja: llms.txt warto mieć — koszt jest zerowy, a agenci AI i crawlery LLM go czytają — ale nie wolno obiecywać sobie po nim efektu w Google. Widoczność w AI Overviews buduje struktura treści, nie plik tekstowy.

Co z tym zrobić w praktyce?

Jeśli Twoja strona żyje z ruchu informacyjnego, matematyka jest bezlitosna: −39,8% kliknięć tam, gdzie pojawia się odpowiedź AI, i 24% zapytań z taką odpowiedzią już dziś. Ale ta sama matematyka pokazuje drogę: cytowane źródło odzyskuje do 61% ruchu, a cytowanym można zostać ze średnich pozycji. To gra o strukturę, dane i wiarygodność — czyli o rzeczy, które da się zaprojektować.